niedziela, 11 lipca 2010

pod wielkim smokiem

no cóż to jest za weekend, ni perła, ni fortuna
już ciągnie mnie ekipa, na mecza do dragona
bo lokal to kultowy, poznański to lans
kto nocy w nim nie przesiedział, na życie nie ma szans
nie leją tam fortuny, ni perły nie ma w nim
klasycznie zimnym tyskim zaliczyć można dym
lecz nie upojenia w tym największa rola
w powietrzu wisi klimat nie tylko rokendrola
rozpisywać się nie będę to trzeba zobaczyć
na własnym tyłku tego doświadczyć
wiec następnym razem gdy jabłecznik się skończy
lądujemy w dragonie, by tak wieczór wykończyć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz